Wydaje mi się, że już chyba więcej nie schudnę... Właściwie to się nie odchudzam ale nie jem dużo. Lubię, niestety, objadać się po nocach, jestem niekonsewentna w swoich postanowieniach. Miałam biegać codziennie a kończy się na tym, że biegam w miejscu parę chwilek przed lustrem. Zamierzałam regularnie brać CLA i colon ale też nie jestem w tym konsekwentna. Cały czas pamiętam o mądrym powiedzonku: śniadanie zjedz jak król, obiadem się podziel a kolację oddaj swojemu najgorszemu wrogowi. Niestety, robię raczej odwrotnie, co nie wpływa dobrze na mój wygląd. Latem też jest częściej piwko i winko dla ochłody, lody i słodkości.